Zaimplementowała funkcję autocomplete , która podpowiadała tytuły już po trzech literach. Dodała filtry – klient mógł szukać według "zapachu starego papieru" lub "roku wydania". Co najważniejsze, wyszukiwarka rozumiała błędy; gdy ktoś wpisał "Szekspir" z błędem, system i tak wiedział, o co chodzi.
Efekt był natychmiastowy. Ludzie z całego kraju zaczęli odwiedzać stronę. Zamiast błądzić między półkami, wpisywali: „mapa z XVIII wieku” i w sekundę widzieli wynik. Julian nie musiał już biegać po drabinie – wiedział dokładnie, co ma i gdzie to leży. Wyszukiwanie w witrynie
„Wyszukiwanie w witrynie” stało się pomostem między zakurzonymi regałami a nowoczesnym światem. Pan Julian zrozumiał, że w dobie nadmiaru informacji, jest ważniejsze niż samo posiadanie. Efekt był natychmiastowy
W małym, nadmorskim miasteczku istniał sklepik "Antykwariat pod Latarnią", prowadzony przez pana Juliana. Julian kochał porządek, ale jego sklep był labiryntem tysięcy książek, map i drobiazgów. Klienci często wchodzili, rozglądali się z zachwytem, po czym wychodzili z pustymi rękami, przytłoczeni chaosem. Julian nie musiał już biegać po drabinie –
Czy chciałbyś, abym rozwinął ten tekst o optymalizacji wyszukiwarki, czy skupić się na innej formie literackiej ?